Zarzut, dowod, kara.

Aby udowodnic zarzut o charakterze WYMIERNYM w km/h trzeba dostarczyc rowniez

dowod opierajacy sie na pomiarze urzadzeniem legalizowanym.

Tego nawet nie trzeba tlumaczyc.

Nie ma zadnych podstaw do traktowania oka i ucha funkcjonariusza jako przyrzadow pomiarowych. Funkcjonariusz mogl byc bowiem lekko przygluchy i nie nosic

zaleconych okularow.

Dogmatyczne zalozenie, ze funkcjonariusz jest „wyjatkowo w zmysly oceny wyposazony”

jest charakterystyczne dla minionych systemow i nie powinno byc popularyzowane.

To, ze schweppes1 sie sam przyznaje, ze jechal za szybko nie jest podstawa do wymierzenia mandatu.

Chodzi o zastosowanie bezdyskusyjnej zasady pomiaru/zarzutu/dowodu/kary.

Czasy uzywania pomiarow opartych na „organoleptyce” juz dawno minely.

Widac jak na dloni, ze nie wszedzie.