Re: Zarzut, dowod, kara.

> To, ze schweppes1 sie sam przyznaje, ze jechal za szybko nie jest podstawa do wymierzenia mandatu.

W zasadzie zgadzam się z tym co napisałeś. Ale jakoś mierzi, gdy taki ktoś potem płacze z tego powodu na forum. Niech się dzielnie z sądami boksuje choćby do samego trybunału europejskiego, czy wszechświatowego. Na jakimś szczeblu musi wygrać, bo tak wynika z logiki i formalizmu.

To trochę jakby złodziej chciał podbudować się opowiadając znajomym lub na forum: wprawdzie ukradłem ale nikt wystarczających dowodów nie przedstawił a mimo to chcą mnie ukarać. Jaki to ja uczciwy (no bo w końcu wam się przyznaję a mogłem przed całym światem iść w zaparte) i pokrzywdzony a przedstawiciele prawa źli. Poradźcie jak mam z tymi złoczyńcami skutecznie walczyć.

Oczywiście jest możliwość, że przedstawiciele prawa będą kogoś niewinnego wrabiać i taki niewinny będzie nierozróżnialny od cwaniaka idącego w zaparte i tu się zgadzam, że taka możliwość budzi niepokój.