Re: Ważna rola oświetlenia dróg

800-metrową drogę gminną w Kłaju wybudował wykonawca pobliskiego odcinka autostrady A4 Kraków – Szarów. Musiał bowiem zbudować zamiennik starej drogi leżącej na planowanej trasie autostrady. Inwestycja miała trafić pod zarząd gminy. Zadanie wykonano, a drogę oświetlono 24 latarniami rozmieszczonymi co 35 metrów.

Zdaniem wójta:

– Mamy kryzys, rachunki za energię grożą gminie załamaniem finansów – stwierdza wójt. Tłumaczy, że nowa droga to nie autostrada. – Na autostradzie w nocy jest jasno jak w dzień. Na naszej drodze jest to niepotrzebne. Łączy ona dwie małe miejscowości i biegnie przez łąki. Gdyby tam chociaż były jakieś domy, ale to szczere pole. Jeśli czasem przejedzie tamtędy samochód, to przecież ma swoje światła – mówi.

Po zapoznaniu się z dokumentacją zawiadomił kierownika projektu, że domaga się zmniejszenia liczby latarni o połowę. W odpowiedzi poinformowano go, że jest to niemożliwe. – Odległość 35 metrów jest zgodna ze wszelkimi normami i przepisami – wyjaśnia Iwona Mikrut z małopolskiego oddziału GDDKiA. Zwiększenie odległości powodowałoby tzw. efekt zebry, polegający na poruszaniu się pojazdu na zmianę w strefie oświetlonej i przyciemnionej, co zagraża bezpieczeństwu ruchu.