Re: Pewnie…

Z tego co pamietam to chlopak raczej ograniczen nie przestrzegal, mam nadzieje, ze sie myle… ale isteniej tez mozliwosc, ze znalazl swoje drzewo lub trafil na podobnie bezpiecznego kierowce jak On (jadacego z naprzeciwka).

Ewentualnie okazalo sie, ze ewentualna dzialansoc zawodowa wymaga czasowego odizolowania od reszty spoleczenstwa… (urlop dla poratowania zdrowia? ) :-).

Albo sie nami znudzil….?

Ewentualnie mial dosc M. i Polo….?



Pozdrawiam,

G.

hideipvpn.pl – by zmienić IP