Re: Motodziennik: Piekielnie drogi Civic

Dla ceny Civica można znaleźć kilka potencjalnych wyjaśnień (chcą najpierw sprzedać poprzedni model, próbują na początek ceną udowodnić, że samochód jest świetny itp), tylko że od kilkunastu lat podstawowa wersja Civica była tym, z czego Honda w Polsce żyła i dawała żyć dealerom. Jazz jest drogi, Accord też drogi, Legendy już nie oferują, CRV szału nie wywołuje, hybrydy nie chwyciły, więc dla Civica nie ma handlowej alternatywy. Żeby jeszcze nowy Civic był przełomowy technicznie, albo porażająco piękny, byłoby na czym się oprzeć, ale nie ma. Brak klimy w standardzie za takie pieniądze powiększa jeszcze zdziwienie. Podobno jeździ wspaniale, ale tak twierdzą wszyscy producenci, a Civic ma w papierach ma McPhersona z przodu i belkę z tyłu. Legendarna trwałość, to trochę za mało. Idę o zakład, że długo się takie ceny nie ostaną.