Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc?

> Ja widzę to co jest, nie to czego nie ma. Nie bawię się w proroctwa, nadinterpr

> etacje i zapewne dzięki temu jeżdżę po tym kraju komfortowo oraz nie przybiegam

> co chwila na foruma z płaczem jaki to jestem szykanowany.

Przyjmij zatem, ze, jak wiekszosc spoleczenstwa, dajesz sie manipulowac w dowolny sposob, przyjmujac postawe, ktora opisales powyzej. Moze zatem przyznac, ze jestem elita, ktora cierpi rowniez za Ciebie.

> A jeśli trafiłoby mi się cuś to przyjmę to z godnością. Tym bodaj różni się męż

> czyzna od dziecka.

Jestem z Ciebie dumny.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.