Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc?

Ja widzę to co jest, nie to czego nie ma. Nie bawię się w proroctwa, nadinterpretacje i zapewne dzięki temu jeżdżę po tym kraju komfortowo oraz nie przybiegam co chwila na foruma z płaczem jaki to jestem szykanowany.

A jeśli trafiłoby mi się cuś to przyjmę to z godnością. Tym bodaj różni się mężczyzna od dziecka.