Mój typ?

Wszyscy „Warszawiacy po leasingu” w samochodach za sporo ponad 100k.

I wszyscy „Warszawiacy po tablicach siedziby firmy” (zwani także przedstawicielami handlowymi, lub, w skrócie, pechowcami) w samochodach za sporo poniżej 50k.

Do nawyków prawdziwie warszawskich kierowców większych zastrzeżeń mieć nie mogę.



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)